Wczoraj było mi trochę smutno, tak juz mam. Ale tym razem nie ucichlem. Dalej rozmawialem.
Ale w nocy bylo gorzej. Przy tym uczuciu bezsilnosci, braku mozliwosci zrobienia czegokolwiek, checi przytulenia, zaopiekowania sie. Calkowita bezradnosc

Ale i tak ciesze sie ze cie widze teraz!

Dzien dobry sloneczko




^__^




Przemek